WSPIERAJ NAS(https://siecobywatelska.pl/wesprzyj-nas/#wspieraj_siec) Przełącz menu

WSPIERAJ NAS(https://siecobywatelska.pl/wesprzyj-nas/#wspieraj_siec) PRZEKAŻ 1,5%(https://siecobywatelska.pl/1-5-procent/)

EN(https://siecobywatelska.pl/?lang=en) MENU(https://siecobywatelska.pl/) O NAS(https://siecobywatelska.pl/kim-jestesmy/)

PORADNIA(https://porady.siecobywatelska.pl/)

EDUKACJA(https://siecobywatelska.pl/edukacja/)

USŁUGI(https://siecobywatelska.pl/uslugi/)

AKTUALNOŚCI(https://siecobywatelska.pl/category/newsy/)

KONTAKT(https://siecobywatelska.pl/kontakt/)

Aktualności(https://siecobywatelska.pl/?cat=3)

Tweetnij(https://twitter.com/share)

2 listopada 2026 Trybunał Konstytucyjny nie jest własnością polityków. Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym nas wszystkich

Autor: Zarząd Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska

Od lat nie mamy w Polsce sądu konstytucyjnego, do którego moglibyśmy zwrócić się z przekonaniem, że skutecznie ochroni nasze prawa i wolności, a jego wyroki nie będą miały podłoża politycznego.

Ostatnie wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego nie napawają optymizmem. Stoimy przed trudnym dylematem: czy zaakceptować doraźne rozwiązania, które mogą przełamać wieloletni impas, lecz nie naprawią instytucji. Nie chcemy jednak, by przyszłość naszych praw i wolności zależała od tego, kto w danym momencie wygrywa polityczny spór. Przypominamy, że art. 1 Konstytucji RP stanowi: „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”. Preambuła Konstytucji zapowiada państwo oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz i dialogu społecznym. Państwo, w którym instytucje publiczne działają rzetelnie i sprawnie, a godność człowieka, jego wolności i prawa są fundamentem funkcjonowania Rzeczypospolitej.

Za każdą sprawą stoją ludzie

Patrząc na wydarzenia z ostatnich dni wokół Trybunału Konstytucyjnego, trudno nam dostrzec realizację tych wartości. Widzimy natomiast kolejny etap sporu o instytucję, która powinna stać ponad bieżącą polityką i chronić obywateli także przed nadużyciami władzy. Kryzys zaczął się od wadliwego wyboru części sędziów przez ustępującą większość parlamentarną i od działań kolejnej większości, która obsadziła miejsca już zajęte. Doprowadził do sytuacji, w której trudno mówić o skutecznej ochronie konstytucyjnej. A przecież znamy sytuacje, w których nasze prawa wymagają ochrony przed działaniami ustawodawcy lub władzy wykonawczej. Tak było, gdy Trybunał Konstytucyjny oceniał przepisy pozwalające służbom na dostęp do danych telekomunikacyjnych obywateli bez wystarczających mechanizmów niezależnej kontroli. Tak było, gdy badał przepisy ograniczające możliwość organizowania zgromadzeń publicznych, w tym wymagające zgłoszenia protestu z co najmniej trzydniowym wyprzedzeniem. Tak było też, gdy rozstrzygał o nierównym traktowaniu opiekunów osób z niepełnosprawnościami, których prawo do świadczenia pielęgnacyjnego uzależniono od tego, w jakim wieku powstała niepełnosprawność osoby wymagającej opieki. To nie są abstrakcyjne spory prawne. Chodzi o to, czy państwo może bez odpowiednich zabezpieczeń sięgać po informacje o naszym życiu, czy możemy wyjść na ulicę, by zaprotestować przeciwko decyzjom władzy, i czy rodzina opiekująca się bliską osobą będzie traktowana zgodnie z konstytucyjną zasadą równości. Za każdą z tych spraw stoją konkretni ludzie i ich codzienne problemy.

Właśnie wtedy potrzebny jest niezależny Trybunał Konstytucyjny. Taki, który potrafi powiedzieć władzy „nie”, nawet jeśli to ona doprowadziła do wyboru jego sędziów.

Między impasem a precedensem

Wydarzenia z 30 października 2026 roku, kiedy sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządziła przerwę w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa Trybunału, a następnie przejęła kierowanie jego pracami, postawiły nas przed kolejnymi trudnymi pytaniami. Z jednej strony trudno zaakceptować sytuację, w której osoby prawidłowo wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału nie mogą wykonywać swoich obowiązków. Trudno zgodzić się na wieloletnie blokowanie organu konstytucyjnego, od którego zależy ochrona praw i wolności.

Z drugiej strony sposób przełamywania tego impasu również musi podlegać ocenie prawnej. Słuszny cel nie sprawia, że każde działanie prowadzące do niego jest prawidłowe. Na te wątpliwości zwróciła uwagę Helsińska Fundacja Praw Człowieka w stanowisku z 31 października 2026 roku(https://hfhr.pl/aktualnosci/stanowisko-zarzadu-hfpc-w-sprawie-sytuacji-wokol-tk) . Fundacja, domagając się nadal dopuszczenia legalnie wybranych sędziów do orzekania, zakwestionowała jednocześnie podstawy prawne odsunięcia kierownictwa TK i ostrzegła przed niebezpiecznym precedensem.

W podobnym tonie pisze Aleksander Hall w opublikowanym 1 listopada na łamach „Rzeczpospolitej” artykule „ Najwyższy czas na opamiętanie(https://www.rp.pl/publicystyka/art45427371-aleksander-hall-najwyzszy-czas-na-opamietanie) ”.